Gdy lód przemówił, a ochotka stała się złotem… 
Dawno, dawno temu… a właściwie 7 lutego 2026 roku, na skutej lodem tafli zbiornika Tomaszne, zebrało się 31 wspaniałych śmiałków. Nie byli to jednak zwykli wędrowcy – to byli łowcy spod lodu, dla których aura zimowa to tylko legenda opowiadana przy herbacie. 

Los tego dnia był łaskawy. Mróz nie szczypał jak zwykle, choć marznący opad próbował przypomnieć, że to Zimowy Puchar Lubelszczyzny w wędkarstwie podlodowym, organizowany przez Koło PZW LSM FART.
Pół do dziewiątej – zgodnie z pradawnym planem.
Potwierdzenie obecności, a dla każdego bohatera upominek – ręcznik z dedykowaną grafiką wydarzenia, niczym talizman na szczęście.
Była herbatka na rozgrzewkę
, a po niej kanapeczka – nie byle jaka!
Wieprzowy dżem i kwaszony ogóreczek zrobiły swoje: humory wskoczyły na wysoki poziom, a atmosfera zrobiła się luźniejsza.
100% frekwencji i punktualności sprawiło, że czterogodzinna tura ruszyła wcześniej niż planowano.
Lód zadrżał od wierceń, a pod nim… zaczęła się magia.
13:30 – koniec zmagań.
Przy wadze atmosfera była gorętsza niż niejeden letni grill. Każda sztuka na wagę złota.
Ryby miały swoje humory. Jak szeptali znawcy w kolejce do wagi –
im mniejsza ochotka, tym większa chwała.
A potem nadeszła uczta.
Za kotłem stał niezastąpiony Andrzej „Wuja” Filipek, który „upryndolił” cały gar golonek.
Komentarze?
„Sztos.”
„Prima sort.”
I cisza… bo wszyscy jedli.
Chwila prawdy – wyniki poszły w świat:
Andrzej Boguszewski (Koło Barrakuda) – 4,72 kg
Arkadiusz Urbaś (Koło Lubartów Staw) – 3,75 kg
Grzegorz Michałkiewicz (Koło Barrakuda) – 3,67 kg
Puchary, medale, nagrody, szybka sesja dla reportera.
Koło fortuny wyłoniło kolejnych szczęśliwców – bony, gadżety Koła i coś na osłodę. Bo w tej legendzie każdy bohater wychodzi z nagrodą.
W sumie złowiono ponad 65 kg ryb, a królową dnia została płoć.
Na pożegnanie były miłe słowa, zbite piątki
i obietnice kolejnych spotkań na lodzie.
Dziękujemy wszystkim za obecność, zaufanie i rywalizację w duchu fair play.
Życzymy Wam samych sukcesów – nie tylko nad wodą.
Wodom cześć! 